Wśród najbardziej popularnych źródeł, dzięki którym możemy na bieżąco weryfikować swoją wiedzę, oprócz pamięci i interpretacji naszych zwierzchników (które bywają niestety ulotne/nietrwałe), największe znaczenie mają regulaminy, instrukcje i scenariusze.
W każdej organizacji , która przekroczy rozmiary organizacji mogącej być zarządzaną w sposób ręczny i wyłącznie doraźny, istnieje realna potrzeba by użyteczną wiedzę gromadzić w sposób trwały i zestandaryzowany, by korzystanie z niej nie było niczym utrudnione.
Najbardziej przyjaznymi w użyciu są:
regulaminy – z dokładną interpretacją zadań, które zostały zaaprobowane w sytuacji praktycznego wykorzystywania regulaminów, w ściśle określonych okolicznościach
procesy – mapy przebiegu działań i źródeł informacji szczegółowych, odnoszące się do strumieni /kanałów działań operacyjnych
procedury – sformalizowane opisy, określające zakresy odstępstw w interpretacji i różnego rodzaju sugestii zawartych w ich treściach
schematy – graficzne obrazy rozmaitych zależności, z którymi możemy mieć kontakt w bieżącym funkcjonowaniu firmy
notatki służbowe, opisujące zdarzenia, które nie mogły być interpretowane wprost z napisanych/stworzonych regulaminów
opisy przypadków bieżących- materiały mówiące o zdarzeniach poza firmą, które mogą rzucać światło na całą lub fragmentaryczną nasza działalność.
Wszystkie z tych systemów mogą i powinny spełniać ważna rolę w naszej pracy.
Zasadniczą ich cechą jest konieczność używania do ich tworzenia języka, który będzie zrozumiały i jednoznaczny. Siła , określająca priorytet w wykorzystywaniu ich, wskazywać może sposób ich uaktualniania. Osoba wprowadzająca nowe treści musi brać całkowitą odpowiedzialność lub znaczną współodpowiedzialność za kształt i charakter wprowadzanych zmian.
Za zmiany na poziomie operacyjnym, odpowiada jednak sam menedżer. Jeśli ma on problemy z oceną, musi jak najszybciej znaleźć kogoś, kto go wspomoże przy wartościowej i pełnej analizie. Ale pamiętać trzeba, że nawet jeśli kierownik wprowadzi zmiany bez akceptacji menedżera, odpowiedzialność głownie spoczywać będzie na tym ostatnim (na menedżerze). Tylko samodzielny menedżer może wydawać polecenia, na zastosowanie zmienionych formuł.
Pracownik, na polecenie menedżera powinien zastosować się do nowych rozporządzeń. Jeśli tego nie zrobi, a okaże się ze menedżer miał racje, sprawa taka powinna być traktowana jako niesubordynacja. Jeśli natomiast wykona złą procedurę, pomimo sprzeciwu i z przekazaniem zastrzeżeń i wątpliwości na szczebel wyższy, to nie powinien być pociągany do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Odpowiedzialność decyzyjna bowiem, znajduje się głównie a nawet wyłącznie, po stronie menedżera.